Microsoft z Windows 10 udowodnił, że wciąż im zależy. Daleki jestem od zachwytów nad poprzednimi wersjami ich systemów, ba — sam Windows 10 ideałem nie jest. Niemniej trzeba przyznać, że firma naprawdę się stara i zmiany które regularnie wprowadza — jak nie powodują problemów — przyjmowane są… raczej ciepło. Najnowsza wersja testowa przynosi wzmianki o… nowościach, które powinny być tam dostępne od dawna — ale z zupełnie nieznanych mi powodów gigant z Redmond dopiero teraz zaczyna nad nimi pracować na poważnie. Chodzi o… pobieranie Windowsa z chmury.

Ściągnij Windowsa: nowa opcja, która usprawni każde stawianie systemu.
Jako użytkownik Maca za każdym razem gdy ktoś ze znajomych poprosi mnie o pomoc przy swoim komputerze, albo któryś z testowych komputerów dotrze bez systemu, zachodzę w głowę jak to możliwe, że wciąż… trzeba kombinować z tworzeniem pendrive’ów i ogólnie rzecz biorąc: przygotowywaniem się do formatu. Rzecz która od lat jest naturalna u Apple, dla systemu Microsoftu wciąż niedostępna… no, przynajmniej tak długo, jak nie masz ich komputera z linii Surface. Ale wkrótce miałoby się to zmienić — użytkownicy testowej wersji systemu doszukali się w testowej wersji wzmianek na temat opcji która, jak się okazuje, opracowywana jest przez Microsoft od lat. Bowiem wersją systemu którą pobrali z tamtejszego linka jest Windows 10 Build 14393 ie Redstone 1, która datowana jest na sierpień 2016 roku. Cóż, najwyraźniej po drodze pojawiły się ciekawsze rzeczy do zrobienia, niż umożliwianie pobierania systemu z chmury i banalnej reinstalacji systemu

Lepiej późno, niż wcale.
To jedna z tych funkcji, której lwia część użytkowników nie doceni na co dzień — bo rzadko kto regularnie stawia system na nowo, a tym samym będzie jej potrzebował. Trudno jednak zaprzeczyć temu, że to idealna w swojej prostocie opcja, która nawet ludziom nie będących ze współczesną elektroniką za pan brat pozwoli w mig naprawić komputer, kiedy coś pójdzie nie tak. Dyskietka startowa, jak ironicznie niektórzy nazywają te pendrive’y, nareszcie będzie mo.gła przejść na emeryturę. Przywracanie systemu Windows 10 z chmury miałoby trafić do użytkowników przy kolejnej dużej aktualizacji, czyli… prawdopodobnie wiosną 2020 roku. Przyda się zatem jeszcze odrobina cierpliwości, ale po tych wszystkich latach czekania — to już i tak zdecydowanie bliżej, niż dalej.

Źródło: https://antyweb.pl/windows-10-cloud-pobieranie-z-chmury/